Internet ? komputer ?
02 kwietnia 2007 o godzinie 02:04:50 w kategoriach: Refleksje, lvl1.
Właśnie uświadomiłem sobie jak w ciągu 6, 7 lat (bo mniej więcej tyle mam internet) zdążyłem sie do niego przyzwyczaić, uzależnić. Nie wyobrażam sobie dłużej niż kilka dni bez internetu, dopiero teraz sie zacząłem zastanawiać nad jego wpływem na moje życie, przecież ja cholera jasna przez powiedzmy ostatni rok nie byłem dłużej offline niż 2 dni ciurkiem ... Nawet na wakacjach, feriach, weekendach, jeśli już wyjechałem to miałem Internet w hotelu.
Nie wyobrażam sobie dnia bez sprawdzenia nowości na maxiorze, smogu, wiadomościach na onecie, interii, ostatnio bashu, maili na poczcie, bez komunikatora, bez bezsensownego popatrzenia się łącznie pewnie z godzine na pulpit, na pliki jakie mam na dysku, przesłuchania muzyki 
Totalnie zatarły mi się jakiekolwiek granice związane z internetem czy komputerem. Naprawdę wole posiedzieć w domu obok komputera, popisać coś, pouczyć sie czegoś nowego, poczytać o interesujących mnie rzeczach, niż np. wyjść na dwór, pospacerować. Ja nie jestem uzalezniony, te rzeczy stały się częścią mnie, zintegrowały się ze mną a ja z nimi, tak więc nie można mówić o uzależnieniu od rzeczy które są Twoją składową. Denerwuje mnie jak moja matka powtarza wciąż to samo, "to sie leczy", "głupek", "uzależniłeś sie", skoro wiąże swoją przyszłość z komputerem, Internetem to normalne że przy tym siedze. To tak, jakby ona miała być nadal nauczycielką nie zbliżając sie do szkoły LOL.
Czasami sam sie łapie na tym że potrafie persfonifikować mój komputer (zdarza mi sie coś do niego mówić :D głupie, wiem...), ostatnio przesiadłem się z PC na laptopa. Często wieczorami spojrze sobie z sentymentem na leżącego z boku odłączonego PC... zżyłem sie z nim, wyobrażenie mam o nim jak o starym dobrym znajomym z którym sporo przeszedłem, a nowego laptopa traktuje jeszcze troche z nieufnością. Może brzmi to "dziwnie" ale nigdy nie twierdziłem że jestem normalny 
Ciekaw jestem kim bym był i gdzie sie teraz znajdował gdyby zainteresowało mnie coś innego niż komputer ? Albo w jakim stopniu Internet zmienił moją osobę, moje spojrzenie na świat itd. Was to nie ciekawi ?
Komentarze »
Dodaj komentarz
Musisz być zalogowany, żeby napisać komentarz.














02 kwietnia 2007
10:13:21
Hmm... Powiem, że text bardzo prawdziwy, ja też jestem mocno zależny od netu, jeśli coś się stanie z łączem jak musze coś ważnego załatwić to ogarnia mnie wielka frustracja. Podpinam wtedy telefon i siedze na necie przez komórke. To się chyba leczy. Ogólnie to już wypracowałem swojego rodzaju rutyne dotyczącą kompa i netu, przy każdym włączeniu lapa, zostają uruchomione te same programy praktycznie w tej samej zawsze kolejności i otworzone w ten sam sposób strony www. Praktycznie tak samo mam jak ty :D Nie bójmy się tego powiedzieć. To uzależnienie :D A ono faktycznie staje się częścią człowieka:D LOL
02 kwietnia 2007
15:34:14
a moim zdaniem tego sie nie leczy, bo to nie jest uzależnienie. Idąc tym tokiem myślenia to czy kierowca jest uzależniony od auta, krawiec od maszyny do szycia, sprzątaczka od miotły, a rolnik od traktora? Każdy fach ma NIEZBĘDNE narzędzia pracy, my przecież tylko zapoznajemy sie z przyszłym środowiskiem pracy ;]
02 kwietnia 2007
15:35:15
Idąc tym tokiem rozumowania jestem uzależniony.... Bo ja nie będę informatykiem :D
02 kwietnia 2007
15:36:54
o lol, racja
trzeba Cie wysłać na leczenie... chyba że jeszcze zmienisz studia ^^
02 kwietnia 2007
15:38:06
Jak zawale studia to pójdę do policji...dostane wypasiony notatnik :D